Pamiętam, że gdy zaczynałam malować koleżanki, bardzo obawiałam się makijaży ślubnych. W końcu jest to mimo wszystko dość stresujący dzień, wszystko musi być idealnie i zgodnie z planem Panny Młodej, a wiadomo, że w gust nieraz ciężko trafić. Jak się okazało wcale nie jest tak źle, a ostatnio makijaże ślubne okazały się moimi ulubionymi! Zawsze na początku umawiam się na makijaż próbny a potem ten sam makijaż wykonujemy w dzień ślubu.
W przypadku Clary od razy miałam pomysł na makijaż, gdyż znamy się już dłuższy czas. Ogromnie się więc ucieszyłam, że mi powierzyła te zadanie :) Zależało nam na makijażu delikatnym, bez przesady a przede wszystkim bardzo kobiecym.
Był to zdecydowanie najpiękniejszy ślub, jaki widziałam. Dwa odmienne poglądy religijne oraz dwa różne języki podczas uroczystości sprawiły, że ślub szczególnie zapadł mi w pamięć :) Niesamowicie sympatyczne rodziny, zakochana po uszy para młodych oraz elegancja i piękno całości. Ślub odbiegał od standardów, otworzył mi oczy na to, że dosłownie wszystko w swoim życiu możemy zrobić tak, jak naprawdę o tym marzymy.




Ślubny dla kogoś to nie takie wyzwanie, zobaczysz jak przyjdzie Twój dzień, to zapomnisz do czego służą pędzle:P
OdpowiedzUsuńDlatego mój slubny będzie bardzo prosty, hehe:)
UsuńPIEKNIE!!
OdpowiedzUsuńMasz dziewczyno talent,naprawde,Sledze Twoj blog,nie zawsze komentuje,jestem pod wrazeniem:)
Pozdrawiam:)
Cieszę się i bardzo dziękuję :)
UsuńPrześliczne zdjęcia, pierwsze jest powalające! Makijaż również super :) Bardzo mi się podobają rude panny młode :D
OdpowiedzUsuńMi też :D Dzięki!
OdpowiedzUsuń